Hm, nie przewiduję numerów w totka ani kursu franka, nie opowiadam o Kepplerze, Infeldzie, nie wykładam o wczesnym Schiele ani nie piszę niczego, co byłoby równie ambitne jak np. u Telemacha… Więc dlaczego odwiedzacie to miejsce w takich nieracjonalnych ilościach?

Celem aktualizacji: utknęłam między jednym a drugim leczeniem ortodontycznym, błogo ciągnę na tramalu, między fakturą VAT a paragonem fiskalnym nie znajduję czasu na ważne rzeczy – te w stylu mądrości życiowych itd. Wiadomo, proza aż boli. Za chwilę dwudziesty i dwudziesty piąty, trzeba będzie się z szanowną RP rozliczyć, nie  mam czasu na nic…

Wśród wyszukiwanych fraz, które kierowały do tego miejsca, najbardziej rozbawiła mnie jedna: “przeleciał mnie facet i zostawił”…  Samo życie, nieprawdaż?

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.